CI Games SA - Notowania

CIG
0,8610
-0,01 (-1,6000%)
Ostatnia aktualizacja 2019-12-10 16:49:03
CIG
WIG20
MWIG40
WIG
WIG.GAMES
zoom_out_map
1D
5D
1M
6M
YTD
1R
5L
MAX
%
log

Wiadomości i komunikaty

Informacje podstawowe

Nazwa spółki: CI Games SA Prezes: Tymiński Marek Sektor: gry PKD: produkcja gier elektronicznych, w tym komputerowych Audytor: UHY ECA Audyt sp. z o.o. sp.k.

Kody

NIP: 1181585759 KRS: 0000282076 PKD: 36.50 Ticker GPW: CIG ISIN: PLCTINT00018

Dane teleadresowe

Ulica: ul. Zajęcza 2B Kod: 00-351 Miejscowość: Warszawa Kraj: Polska Telefon: +48 22 7183500 Fax: +48 22 7183501 Internet: www.cigames.com Email: info@cigames.com

Podobne spółki

Symbol
Kurs
Zmiana
4,1420
-4,0315%
0,1060
30,8642%
33,7100
-0,2368%
1,7190
1,1176%
0,0398
-7,4419%
80,9800
-0,9782%

Spółka należy do indeksów

Historia Spółki

W 1997 r. Marek Tymiński (ur. 1977) powołał swoją pierwszą firmę – Lemon Interactive. Tymiński zajmował się sprowadzaniem z Niemiec do Polski gier komputerowych. Szybko poszerzył swoją działalność o produkcję gier.

W 2003 r. Lemon Interactive, po przejęciu studiów deweloperskich We Open Eyes i Tatanka, zostało przemianowane na City Interactive.

Nowo powstała firma produkowała i wydawała gry koncentrując się na tytułach niskobudżetowych, łączących w sobie przyzwoitą jakość wykonania z atrakcyjną ceną (segment "Value").

Swoje produkty Studio oferowało głównie w kioskach, salonach prasowych czy dużych sieciach handlowych z ceną nieprzekraczającą zazwyczaj 20 zł (na rynkach zachodnich produkty Spółki oscylowały wokół kwoty 20 €). Produkcje jak: "Battlestrike", "Terrorist Takedown", "Code of Honor" czy "CrashDay" zapewniły firmie finansową płynność i środki na kolejne inwestycje.

Na początku 2007 r. przygotowująca się do mającego za parę miesięcy nastąpić debiutu giełdowego City Interactive włączyło w swoje struktury innego producenta gier komputerowych – studio Detalion Art z siedzibą w Rzeszowie. W ten sposób Rzeszów stał się lokalizacją pierwszej ekspozytury City Interactive.

City Interactive debiutuje na GPW

Strategia firmy okazała się na tyle skuteczna, że już po niespełna pięciu latach funkcjonowania jako City Interactive mogła z powodzeniem zadebiutować – jako pierwsza spółka ze światka gier komputerowych – na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Przychody City Interactive za rok 2006 zbliżyły się do kwoty 9 mln zł, a zysk netto wyniósł 1,75 mln zł. Spółka w swoich komunikatach podkreślała, że w ciągu najbliższych lat zamierza stać się czołowym producentem gier w regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Był 30 listopada 2007 r. Na otwarciu notowań za prawa do akcji inwestorzy płacili 9,30 zł, czyli o 3,3 proc. więcej niż wynosiła cena emisyjna ustalona na 9 zł (przy widełkach 9-12 zł).

Oferowano 2,5 mln akcji nowej emisji (seria C) oraz 400 tys. papierów sprzedawanych przez aktualnych posiadaczy akcji serii A.

Po emisji akcji serii C zaangażowanie w Spółkę głównego akcjonariusza – Marka Tymińskiego – spadło do 56,6 proc. (z 73 proc.).

Spółka po roku 2007

W 2008 r. Spółka przejęła kolejnego dewelopera – katowickie Fresh Chicken Studio. Działając w zgodzie z ogłoszoną przed rokiem strategią rozwoju, otwarto nowe odziały: w Poznaniu (2009 r.) i Bydgoszczy (2010 r.). Zostały też powołane lokalne biura City Interactive poza granicami kraju: w Kanadzie, Niemczech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i USA.

Przełomowy dla Spółki był rok 2010. 24 czerwca tego roku ukazała się taktyczna gra akcji Sniper: Ghost Warrior – największy z dotychczasowych projektów Studia.

Gra pojawiła się na wszystkie trzy najpopularniejsze platformy; PC (czerwiec 2010), Xbox 360 (czerwiec 2010) i PlayStation 3 (kwiecień 2011) otrzymując przyzwoite noty recenzenckie rzędu 6/10.

Gra nie była wielkim osiągnięciem technologicznym czy artystycznym, ale stała się dużym sukcesem finansowym. Do końca 2011 r. Snajper sprzedał się w znakomitej liczbie ponad 2 mln kopii. Wynik ten przekonał zarząd Studia, że należy skoncentrować się na wysokobudżetowych produkcjach oraz rozbudowaną siecią ich promocji.

Co to oznaczało dla inwestorów Spółki? Kto ostatniego dnia grudnia 2009 roku zdecydował się na zakup akcji City Interactive i przetrzymał je do września 2010 r. mógł je teraz sprzedać z zyskiem ponad 1000 proc! W tym czasie były to najbardziej "gorące" papiery na GPW.

Kapitalizacja Spółki zbliżyła się do 400 mln zł.

Sniper: Ghost Warrior 2

W listopadzie 2012 roku Spółka ogłosił, że zmienia swą dotychczasową nazwę na CI Games. W tym samym komunikacie z dumą ogłoszono, że flagowy produkt Studia – Sniper: Ghost Warrior – sprzedał się już w nakładzie przekraczającym 3 mln sztuk. CI Games trafił więc na żyłę złota.

Bardzo wcześnie ogłoszono, że Studio rozpoczęło pracę nad nowym, lepszym Snajperem. Mniejsze i większe wzmianki prasowe podsycały apetyty i rozbudzały nadzieje graczy (zarówno komputerowych, jak i giełdowych).

Skoro oficjalne wyniki sprzedaży mówiły o przekroczonej granicy 3 mln egzemplarzy dla pierwszej odsłony gry, a część druga miała być pod każdym względem lepsza... Liczono, że sprzedaż dwójki może przekroczyć 10 mln sztuk.

Rynek tak bardzo wierzył w sukces nowej produkcji, że niemal całkowicie zapomniał o wielomilionowych stratach Spółki w roku 2012; akcje nabierały wartości.

Gra ukazała się w marcu 2013, a jej premiera była odkładana aż siedmiokrotnie.

Każda "obsuwa" była szeroko komentowana i miała wymierny wpływ na cierpliwość graczy i kurs akcji Spółki. Podczas kiedy wyrozumiali tłumaczyli Studio, że taka jest cena "doskonałości",że producent zwyczajnie chce być pewny wysokiej jakości swojego dzieła, to inni mówili o nieudolności warszawskiej ekipy.

Krótko po debiucie stało się jasne, że "doskonałość" nie została osiągnięta.

Gra, zapowiadana jako największa światowa premiera 2013 roku, została chłodno przyjęta zarówno przez środowisko dziennikarskie (pół biedy), jak i graczy (bieda).

Niedługo po premierze kurs akcji CI Games zanurkował o 20 proc. W kolejnych tygodniach wciąż nabierał głębokości (na dobre zaczął się wynurzać dopiero w maju 2015 r.).

Producent uspokajał, że mimo części niepochlebnych opinii o grze, ta sprzedaje się lepiej niż jej poprzedniczka (czy na pewno?), a Studio – wraz z zewnętrznym deweloperem – pracuje już nad kolejną ambitną produkcją, która w ocenie CI Games ma szanse stać się wielkim przebojem (mowa tu o grze Lords of the Fallen, która ujrzała światło dzienne w ostatnim kwartale 2014 r. i faktycznie okazała się hitem).

Ostatecznie CI Games zarobił na nowym Snajperze, nie były to jednak góry pieniędzy.

Kolejny projekt Studia

28 października 2014 roku została wydana nowa, szeroko zapowiadana i komentowana gra Studia – Lords of the Fallen.

Była to bezsprzecznie najdroższa produkcja w historii warszawskiego dewelopera. Koszty produkcji wraz z marketingiem przekroczyły 40 mln zł, i gdyby nie powstawała w kooperacji z zewnętrznym studiem – niemieckim Deck 13 Interactive, to bardzo możliwe, że w "nasi" nie byliby w stanie unieść tego projektu.

Gra okazała się wielkim sukcesem zbierając niemal wyłącznie bardzo dobre recenzje (suma ocen wyniosła ok. 8/10).

W lutym 2015 r. producent poinformował, że sprzedaż gry Lords of The Fallen na wszystkie trzy platformy (PC, Xbox oraz PlayStation) przekroczyła już 7 mln egzemplarzy.

Lepiej sprzedały się tylko dwie polskie produkcje – "Wiedźmin 3" od CD Projekt (10 mln) i "Dying Light" Techlandu (7,5 mln sprzedanych kopii).

Kurs akcji Studia systematycznie rósł osiągając – 10 kwietnia 2017 r. – 3,1 zł. Do premiery kolejnego dużego tytułu pozostawało 2 tygodnie.

3 to już za wiele?

Nadszedł dzień 24.04.2017 r., a wraz z nim – czterokrotnie przesuwana – premiera trzeciej już odsłony cyklu Sniper: Ghost Warrior.

To właśnie z pierwszą częścią serii – w roku 2010 – Studio (wtedy jeszcze pod nazwą City Interactive) wypłynęło na szerokie wody. Część druga, z roku 2013, też dała zarobić, choć nie spełniła związanych z nią oczekiwań.

W dniu premiery trzeciego Snajpera, CI Games wciąż było opromienione sukcesem swojego poprzedniego dużego tytułu – Lords of The Fallen. Choć krótko po premierze Studio pokłóciło się i rozstało ze współtwórcą gry – niemieckim Deck13, to w wyniku orzeczenia sądu w sprawie praw do tytułu obaj producenci – chcąc pracować nad kolejną częścią – zmuszeni są pozostać w biznesowej relacji.

Recenzje nowego Snajpera były umiarkowanie przychylne; średnia ocen z popularnych serwisów dla graczy wyniosła ok. 6/10 dla wersji na komputery osobiste, i o cały punkt wyżej dla wersji na konsole.

CI Games przyznała, że pracując nad Sniper: Ghost Warrior 3 przyjęto zbyt dużą skalę. Otwarty świat gry okazał się podejściem zbyt ambitnym zważywszy na to, co zespół mógł dostarczyć w sensownym czasie.

Producent nie pochwalił się jeszcze wynikiem sprzedażowym gry, ale z opublikowanych niedługo po jej premierze wyników finansowych za pierwsze półrocze 2017 r. wynikało, że Sniper Ghost Warrior 3 zapewnił Spółce małą stabilizację finansową. Zysk netto CI Games wyniósł 1,49 mln zł wobec 2,7 mln zł straty netto rok wcześniej.

Jednak tempo sprzedaży trzeciej odsłony serii było zdecydowanie mniejsze niż każdej z poprzednich; czyżby ten snajper strzelał z biodra?

Rok bez premiery

Rok 2018 był rokiem "wewnętrznym" dla warszawskiego dewelopera. Studio nie wypuściło (bo i nie planowało) żadnej nowej gry komputerowej, a cały rok zakończył się dla niego spadkiem przychodów i stratę netto (przypomnijmy, że rok 2017 był dla Spółki rokiem zyskownym). 

CI Games skorygowało przyjętą strategię biznesową. Zmniejszono rozmach niektórych przedsięwzięć, dokonano także cięć personalnych. Czystki objęły głównie zespół deweloperski; Spółka miała się teraz skoncentrować na działalności wydawniczej.

CI Games dziś

W raporcie finansowym za rok 2018 CI Games podała, że seria Sniper: Ghost Warrior sprzedała się jak dotąd w liczbie 7 mln kopii. Dla jednej gry byłby to wynik znakomity, jednak Snajperów jest trzech, a wyniki sprzedażowe każdej kolejnej części... zresztą, oto i one: 4 mln sprzedanych egzemplarzy części I, 2 mln część II, i "zaledwie" 1 mln sprzedanych kopii III odsłony serii (nie trudno jest doszukać się tutaj wzoru).

Gwiazdą raportu i dumą Studia jest, jak łatwo się domyślić, Lords of the Fallen – gra trafiła do ponad 9 mln graczy!

CI Games wciąż ma asa w rękawie, jest nim Lords of the Fallen 2 (choć na razie tylko w formie zbitki słów).

Jest pewne, że po ostatnich zwolnieniach Studio nie jest w stanie wyprodukować żadnego dużego tytułu. Jednak jako sprawdzony wydawca może zlecić produkcję oraz dopilnować jej jakości. Tak też zrobiono. Zadanie wyprodukowania wielkiego tytułu powierzono australijskiemu studiu Defiant.

Jednak po kilku miesiącach CI Games zerwało tę współpracę. Powodem było niedotrzymanie przez Australijczyków zapisanych w umowie wymogów jakości stawianych przyszłemu produktowi.

Informacja ta nie mogła spodobać się inwestorom.

Polityka dywidendowa Spółki

CI Games SA nie wypłaciła jak dotąd dywidendy.

Struktura akcjonariatu

  • Marek Tymiński 39,48%
  • TFI PZU SA 5,00%
Czy ta strona była pomocna?
Tak
Nie