Loading interface...

Skup akcji własnych (buyback)

Loading interface...

Czym jest buyback

Buyback jest programem realizowanym przez spółkę w sytuacji, kiedy chce ona ściągnąć z rynku (kupić) część własnych akcji. W sytuacji upublicznienia oferty skupu, rynek staje przed decyzją, czy wziąć udział w programie. Niezależnie od decyzji indywidualnych inwestorów, postępujący buyback będzie kształtował ceny akcji, wpływając chociażby na dzienny wolumen obrotu.

Skup akcji własnych jest mocnym narzędziem w rękach zarządu. Może być formą wypłaty zysku, ale też może być użyty do innych, często ukrytych celów zarządu i akcjonariuszy większościowych. 

Zalety

Skup akcji z przeznaczeniem na ich umorzenie nie tylko wpływa korzystnie na wskaźniki jak: ROE (Return on equity - Rentowność kapitału własnego), czy C/Z (cena do zysku), ale też przynosi poprawę w postrzeganiu przedsiębiorstwa przez branżę. 

Ponadto wykup akcji zazwyczaj jest sygnałem dla inwestorów, że spółka jest niedowartościowana (a zaproponowane warunki - cena i zadeklarowana ilość akcji - mogą nieco powiedzieć o skali zjawiska). Buyback można traktować jako działanie zarządu zmierzające do zahamowanie spadku kursu akcji spółki w okresie bessy. W ich ocenie, bieżący kurs akcji nie odzwierciedla fundamentalnej wartości przedsiębiorstwa.  

Najwięcej programów buyback widzi się w czasie dekoniunktury i giełdowej niepewności. Spółki mogą wtedy nie tylko zakupić własne akcje w niższej cenie, ale też mogą zablokować (poprzez ściągnięcie części akcji z rynku) możliwość zakupu tanich papierów przez niepewnego (co do intencji), a może nawet wrogiego, inwestora. Przy rynku tanich akcji wzrasta ryzyko przejęcie  

Dodatkowo, jest to dobry sposób na wydatkowanie nadwyżek znajdujących się na kontach firmy. W niepewnych czasach (może trwa właśnie bessa?), inwestowanie w to, co się zna (a któż zna firmę lepiej niż jej własny zarząd) wydaje się trafionym pomysłem.     

Dla akcjonariuszy najważniejszą rzeczą jest to, że po ogłoszeniu programu i/lub w trakcie jego trwania, wartość ich akcji (najprawdopodobniej) wrośnie. Jest to związane ze zwiększonym popytem na akcje ze strony samej spółki, a wzmożony ruch wokół spółki może przyciągnąć (i bardzo często przyciąga) innych inwestorów.

Ci, którzy nie zdecydują się na sprzedaż akcji w wykupie z zamiarem umorzenia, automatycznie zwiększają swój procentowy udział w akcjonariacie firmy. Wynika to z faktu, że po buyback'u na rynku będzie dostępnych mniej papierów firmy. Jednocześnie akcjonariusze, którzy nie mają już dłużej ochoty na współwłasność danej spółki, mają teraz, kiedy akcje zyskały nieco na wartości, sposobny moment na pozbycie się ich.     

Wady

Przedsiębiorstwo może zapłacić zbyt wysoką cenę za odkupienie akcji, ze stratą dla pozostałych akcjonariuszy. Jeżeli dzienny wolumen obrotu danymi akcjami jest niewysoki, a zarząd mocno zdeterminowany, aby akcje nabyć, to będzie musiał zaproponować atrakcyjniejsze ceny na akcje - tym, którzy postanowią zatrzymać swoje papiery pozostaje mieć nadzieję, że spółka nie przepłaci za skupowane walory (szkodząc w ten sposób swoim udziałowcom). 

Spółce ogłaszającej skup swoich akcji czasami zarzuca się brak lepszego pomysłu na spożytkowanie nadwyżek kapitału. Argumentuje się, że pieniądze zainwestowane w rozwój firmy: nowe wdrożenia, wzmocnienie kadry pracowniczej, inwestycje badawcze - przyniosłoby więcej pożytku akcjonariuszom (jednym słowem - oskarża się firmę o brak pomysłu/wyobraźni). Powszechnie uważa się, że jeśli spółka jest w stanie się szybko rozwijać (i otoczenie temu sprzyja), to powinna wszystkie środki inwestować w dalszy rozwój. Co innego jeśli spółka osiągnęła wysoki poziom rozwoju; wtedy może, i powinna, dzielić się zyskami z akcjonariuszami. Czy to dając im zarobić na skupie akcji, czy to ustanawiając program dywidendowy.

Teoretycznie decyzja o wykupie akcji powinna być podyktowana niedowartościowaniem papierów spółki, lecz przeciętny inwestor, a często nawet fundusz inwestycyjny, nie jest w stanie zweryfikować czy tak faktycznie jest. Z jednej strony chcielibyśmy kupić "niedowartościowane" akcje, a sam program skupu podniesie prawdopodobnie wolumen obrotu, a więc i zainteresowanie walorami spółki; z drugiej - nie chcemy być rozegrani w grze, w której to druga strona dysponuje kompletem informacji. Wniosek - należałoby coś o sytuacji spółki (najlepiej w otoczeniu czynników makroekonomicznych) wiedzieć, zanim przystąpimy do gry. Asymetria informacji jest rzeczą groźną, ale podejmując pewien wysiłek można (w znacznym stopniu) wyrównać szanse. Zaleca się znać (i stosować) przynajmniej niektóre aspekty analizy fundamentalnej.  

Kolejny zarzut jaki może paść pod adresem spółki to ten, że ukrytym celem skupu jest zwiększenie (niewielkim kosztem, gdyż najprawdopodobniej trwa dekoniunktura na rynku) udziału w spółce akcjonariuszy większościowych. Więc tak; podczas buyback’u skupowane są przeważnie akcje należące do udziałowców mniejszościowych. Po ich umorzeniu zmniejszy się łączna liczba akcji spółki, a więc udziały, akcjonariuszy, którzy nie odpowiedzieli na wezwanie, powiększą się - ta sama ilość akcji, ale procentowy wzrost ich znaczenia. Może wystąpić przypadek, że udziałowiec, o już znacznej liczbie akcji, nagle stanie się udziałowcem jeszcze bardziej uprzywilejowanym (przekroczy kolejny próg), a więc jego władza w firmie wzrośnie. Nie musi to być zjawiskiem negatywnym; chcielibyśmy tylko - jeżeli do takiej sytuacji miałoby dojść - aby osoba, która skupi w swoim ręku większą (całą?) władzę, była osobą właściwą na tym stanowisku (uczciwą w stosunku do pozostałych akcjonariuszy). 

Ogłaszając skup, i w trakcie jego przeprowadzania, spółka nie powinna być posądzona o manipulacje. Buyback może stać się okazją do niezgodnego z prawem posłużenia się informacjami poufnymi, a samo tylko podejrzenie może sprowadzić na spółkę widmo nieufności ze strony inwestorów (wyrok na spółkę).

Buyback przeważnie przeprowadzany jest za środki własne spółki, wykorzystując w tym celu kapitał rezerwowy. Błędem mogłoby się okazać finansowanie skupu kapitałem zewnętrznym, np. kredytem bankowym (co w dobie "taniego pieniądza" bywa bardzo kuszące).

Zdecydowanie na minus odczytuje się sytuację, kiedy zarząd odstępuje od wcześniej planowanego/ogłoszonego skupu (kto daje i zabiera...). Nie jest to wada skupu; jest to wpadka/głupota zarządu, a skutkuje spadkiem zaufania wśród akcjonariuszy; obecnych i potencjalnych.

Wniosek

Buyback sam w sobie jest zjawiskiem raczej pozytywnym, a jego wady i zalety rozpatruje się najczęściej porównując z inną opcją nagradzania udziałowców, to jest z wypłatą dywidendy (patrz poniżej). 

Skup akcji własnych a dywidenda

Odkupywanie własnych akcji w celu ich umorzenia, często jest postrzegane przez rynek jako alternatywna forma wypłaty dywidendy. Zmniejsza się ilość akcji w obiegu, zatem wzrasta ich wartość, a więc właściciel akcji staje się bogatszy (pomimo że nic w tym czasie dla poprawy własnej sytuacji nie uczynił). Dodatkowo, szczęśliwie dla posiadacza akcji, z tym wydarzeniem nie wiąże się obowiązek podatkowy (od wypłaconej dywidendy zostałoby mu odcięte 19% z tytułu podatku dochodowego). Wymienione zalety dotyczą skupu akcji własnych w celu ich umorzenia, ale są też inne cele, na jakie zarząd może przeznaczyć skupione przez siebie akcje; oto one: 

  • zaoferowanie ich do nabycia pracownikom,
  • realizacja za ich pomocą programu opcji menedżerskich,
  • dalsza ich odsprzedaż,
  • zamiana akcji spółki w zamian za akcje spółki przejmowanej.

Wszystkie powyższe możliwości wykorzystywanie są raczej sporadycznie; zdecydowanie najczęściej pozyskane akcje są umarzane. O celu skupu, rynek zostaje zawczasu powiadomiony. 

Skup akcji to aktywność długotrwała (trwa miesiące, a nawet lata), więc pozytywny efekt skupu utrzymuje się przez długi czas (często trwa dalej po jego zakończeniu). Natomiast dywidenda, wypłacana jest od razu i w całości (kurs akcji jest natychmiast korygowany o jej wartość - cena akcji spada). Akcje spółek dywidendowych (tak samo jak akcje innych spółek) mogą iść w górę, po opublikowaniu kolejnych raportów okresowych; im bliżej czwartego kwartału, tym większa wiedza na temat ewentualnych zysków spółki, a więc i wysokości dywidendy (prawdziwy ruch zaczyna się po upublicznieniu raportu za trzeci kwartał).

Zaletami spółek o długoletniej polityce dywidendowej są: poczucie stabilności i pewność (niemal pewność - giełda rządzi się swoimi prawami) jakie dają swoim udziałowcom. Takie "stare" spółki, nie tylko regularnie wypłacają dywidendy, ale często ich wysokość rośnie z roku na rok, tak, że dywidenda bywa postrzegana jako bezpieczna lokata o rosnącym oprocentowaniu. Takiego poziomu pewności nie zapewniają realizowane (choćby i regularnie) skupy akcji - nie wiadomo jak rynek odpowie na wezwanie, i w konsekwencji ile na tej akcji zyskamy. 

Zdarza się, że firma, osiągnąwszy w danym roku nadzwyczaj wysoki zyski, woli zrobić swoim udziałowcom dodatkowy prezent w postaci skupu swoich akcji z przeznaczeniem na ich umorzenie, zamiast zakłócać własny kurs dywidendowy (udziałowcy mogliby chcieć dywidendy na podobnym poziomie również za rok następny). To wszystko przy założeniu, że spółka nie ma innego (lepszego?) pomysłu na to, jak nadwyżki można by zużytkować. 

Krytycy wypłacania dywidend argumentują, że zyski wypracowane przez przedsiębiorstwo mogłyby być zainwestowane w jego rozwój, co przyniosłoby akcjonariuszom większe zyski - w postaci wzrostu kursu posiadanych przez nich akcji - niż takie "rozdawnictwo". Za wadę dywidendy uważa się fakt, że akcjonariusz nie ma wyboru co do przyjęcia czy rezygnacji z dywidendy. Może natomiast, jeżeli tak zdecyduje, nie brać udziału w ogłoszonym wezwaniu skupu akcji (a tylko cieszyć się korzystnym wpływem, jaki to wezwanie wywarło na rynek akcji).

Podsumowanie

na +

  • Długotrwały korzystny wpływ na sytuacji rynkowej na dane akcje.
  • Podatek zapłacimy dopiero w chwili wyzbywania się akcji (nigdy, jeżeli zdecydujemy, że damy się z nimi pochować).

na -

  • Pomyślny skup akcji wymaga aktywności ze stronie akcjonariuszy, którzy muszą chcieć odpowiedzieć na wezwanie - o to powinna zadbać spółka, ogłaszając program na wystarczająco atrakcyjnych warunkach. 
  • O sukcesie skupu zdecyduje też to, czy inwestorzy, mają świadomości jego trwania, to znaczy, że powinni choć trochę interesować się tym, co spółka robi i planuje. Innymi słowy - musimy się nieco orientować w sytuacji spółki, podczas kiedy posiadając akcje spółki dywidendowej, zarobimy nawet jeżeli zapomnieliśmy, że takie akcje posiadamy (możemy nie mieć czasu i/lub ochoty śledzić ogłoszenia spółki).
  • Na pierwszy rzut oka spółka od lat płacąca stabilne dywidendy wydaje się mniej ryzykowna niż ta, realizująca okazjonalne skupy akcji.

Wezwanie na akcje czy skup na rynku

Skup akcji własnych może odbywać się na dwa sposoby: poprzez rynek giełdowy lub poprzez publiczne wezwania do sprzedaży akcji. W pierwszym przypadku, transakcji dokonuje się w ramach obrotu giełdowego (a więc po aktualnej cenie rynkowej), w przypadku wezwania, spółka z góry ogłasza cenę, jaką jest gotowa zapłacić za własne akcje.

Skup poprzez giełdę

Skup akcji własnych częściej (niż wezwanie na akcje) przybiera formę skupowania papierów bezpośrednio z rynku. Z reguły jest lepszym pomysłem w przypadku, kiedy spółka chce pozyskać niewielką ilość akcji. Ten sposób zazwyczaj jest tańszy; firma poniesie jedynie standardowe koszty prowizji (od obrotu na rynku wtórnym).

Wybierając tą formę, spółki godzą się jednak na ograniczenia w liczbie akcji nabywanych w danym czasie (limit wolumenu). Emitenci podczas przeprowadzania transakcji w ramach programu odkupu nie mogą nabywać na każdy dzień obrotowy więcej niż 25 % średniego dziennego wolumenu obrotu akcjami w systemie obrotu, w którym dokonywany jest zakup. Mowa tu o średniej za 20 dni handlowych poprzedzających dzień nabycia - przykładowo, jeżeli średni 20-sesyjny, dzienny wolumen obrotu wynosi 1000 akcji, to dzienny limit kupna akcji wynosi 250 sztuk. Rozporządzenie mówi też, że emitenci podczas przeprowadzania transakcji w ramach programu odkupu nie mogą nabywać akcji po cenie wyższej niż cena ostatniej niezależnej (spółka skupująca nie była w niej stroną) transakcji w systemie obrotu, w którym dokonywany jest zakup.

Taka operacja z reguły jest mocno rozciągnięta w czasie i może trwać miesiącami, a nawet latami.

Skup poprzez wezwanie

Skup poprzez wezwanie do sprzedaży akcji odbywa się poza giełdą akcji, a akcjonariusze, którzy chcą odpowiedzieć na ofertę spółki, zbywają je za pośrednictwem domu maklerskiego, z którym ta współpracuje. Dla tej formy skupu nie obowiązują limity ceny i wolumenu.

Z punktu widzenia spółki, skup poprzez wezwanie lepiej sprawdzi się w przypadku programów o dużej wartości. W tym przypadku nie ma ograniczeń, co do ilości i ceny nabywanych akcji, lecz ta opcja jest przeważnie droższa - odniesienie do historycznej średniej cen jako podstawy wyliczenia ceny minimalnej, jaką można zaproponować w wezwaniu, powoduje, że w czasie dużej zmienności rynku cena oferowana w wezwaniu może znacznie przewyższyć aktualny rynkowy kurs akcji.

Wnioski

Z punktu widzenia akcjonariusza, atrakcyjniejszą formą jest wezwanie do sprzedaży akcji. Umożliwia mu ona sprzedaż posiadanych akcji na przejrzystych i z góry ustalonych warunkach. Poza tym, jeżeli wykup ma miejsce na postawie wezwania do sprzedaży, a cena wezwania jest wyższa (o tym jak jest wysoka, decyduje determinacja ogłaszającego skup) od rynkowego kursu akcji, wówczas sam kurs zazwyczaj idzie w górę - może się nawet zdarzyć, że sięgnie ceny wymienionej w wezwaniu.

Wnioski końcowe

Skup własnych akcji jest formą kreowania dodatkowej wartości dla akcjonariuszy w sytuacji, kiedy firma ma nadwyżki gotówki, a przy tym z jakichś względów nie może ich przeznaczyć na inwestycje. Buyback ma sens, i przynosi wartość akcjonariuszom, tylko wtedy, kiedy jest przeprowadzany w sytuacji faktycznego niedowartościowania spółki (należy się orientować, gdyż ze znanych sobie tylko powodów, spółka może chcieć skupować akcje w momencie wysokiego ich kursu). Zazwyczaj jednak, najwięcej programów skupu akcji własnych ogłaszanych jest faktycznie w okresach giełdowej dekoniunktury, tak, że liczba ogłoszonych programów buyback może być, do pewnego stopnia, traktowana jako wskaźnik giełdowej koniunktury.

Celem skupu może być potrzeba reanimacji obrotu na akcje spółki (ponowne zainteresowanie spółką inwestorów i analityków), lub chęć zmiany struktury kapitałowej czy własnościowej. Może być to obrona przed wrogim przejęciem (co w sytuacji tanich akcji, oraz dużej ich ilości, wydaje się bardzo prawdopodobne). Jakikolwiek by nie był prawdziwy cel zarządu, to decyzja o przeprowadzeniu wykupu bardzo często skutkuje wzrostem wolumenu obrotu tymi akcjami (rynek pozytywnie odczytuje wiarę i determinację zarządu).  

Jak reagować w sytuacji, kiedy spółka, której akcje znajdują się w naszym portfelu, ogłasza buyback? Jeżeli akcje kupiliśmy w celu ich szybkiej odsprzedaży, to taki stan rzeczy, będzie dla nas świetną okazją do zbycia akcji po atrakcyjnej cenie. Jeżeli nie mamy ochoty pozbywać się akcji, to i tak zyskamy na długofalowym wzroście kursu. Zatem, tylko się cieszyć.

Czy ten artykuł był pomocny?
Tak
Nie